Była MVP niemieckiej ekstraklasy, zdobywczyni Pucharu Niemiec i wszechstronna koszykarka obwodowa z doświadczeniem w EuroCup Women dołącza do Polonii Warszawa. 30-letnia amerykańska rozgrywająca Martha Burse (168 cm) i specjalistka od flirtów z triple-double przenosi się do Polonii Warszawa, by w nadchodzącym sezonie przejąć rolę pierwszej reżyserki gry Czarnych Koszul.
Jest zawodniczką, której nie trzeba długo szukać na parkiecie. Przy wzroście 168 cm Martha Burse nie imponuje warunkami fizycznymi, ale nadrabia to dynamiką, odwagą w grze z piłką i umiejętnością znalezienia właściwego momentu na przyspieszenie akcji. Jako rozgrywająca potrafi nie tylko sama wziąć na siebie ciężar zdobywania punktów, ale równie dobrze odnajduje się w roli zawodniczki uruchamiającej koleżanki z zespołu.
Tę rzadką mieszankę strzeleckiego instynktu i boiskowego przeglądu dopracowywała na każdym kolejnym przystanku – od parkietów akademickich po niemiecką ekstraklasę.
Droga do tego miejsca dla koszykarki urodzonej w Kankakee w stanie Illinois nie była jednak oczywista.
Kariera w NCAA – od zmienniczki w IUPUI do eksplozji w UIndy
Kariera akademicka Marthy Burse nie przypominała autostrady do sukcesu. Pierwsze osiągnięcia większego kalibru świętowała w Kankakee High School oraz Bradley Bourbonnais High School, którą poprowadziła do historycznego mistrzostwa sekcji Class 3A (szkoły średniej wielkości). Z tą zaliczką trafiła do NCAA Division I, gdzie reprezentowała barwy IUPUI (obecnie IU Indianapolis). W ciągu dwóch sezonów (2014/15 i 2015/16) rozegrała tam 56 spotkań, pełniąc jednak wyłącznie rolę rezerwowej i zdobywając średnio niespełna 5 punktów na mecz. W tamtejszych Jaguarzycach (Lady Jags) nie zdołała pokazać koszykarskiego „pazura”.
Świadoma swojego potencjału podjęła decyzję, która zdefiniowała jej dalszą karierę: przeniosła się do University of Indianapolis (UIndy). Zamiana Division I na Division II z zewnątrz mogła wyglądać jak krok wstecz. W rzeczywistości była dojrzałym ruchem, bowiem w Indianapolis Burse dostała coś bardzo ważnego – znacznie większą odpowiedzialność za zespół. I wykorzystała ją bez żadnych kompleksów.
W barwach UIndy Greyhounds Amerykanka w sezonie 2016/17 z miejsca stała się pierwszą opcją zespołu, rozpoczynając w wyjściowej piątce wszystkie 31 spotkań. Stała się liderką drużyny pod względem zdobywanych punktów (16,4 przy skuteczności 46,4% z gry i 36,5% za 3 pkt) oraz asyst, których rozdała 104. Pierwszy wybór do składu pierwszej piątki konferencji All-GLVC (All-Great Lakes Valley Conference) przypieczętowała występami takimi jak double-double z Tiffin (22 punkty, 11 zbiórek), czy rekordowymi wówczas 31 punktami rzuconymi ekipie Truman.

Przejście do UIndy Greyhounds było dla Marthy Burse przełomowe
w trakcie kariery akademickiej | fot. athletics.uindy.edu
Prawdziwie wybitny był jednak jej ostatni rok kariery akademickiej w USA. W sezonie 2017/18 zdobywała średnio 22,3 punktu na mecz, czym pobiła rekord wszech czasów uczelni UIndy i zajęła szóste miejsce w całej NCAA Division II.
Do wybitnej skuteczności dołożyła 94 przechwyty, co dawało jej czwarty wynik w całych Stanach Zjednoczonych.
W lutym 2019 roku przeciwko McKendree rzuciła 31 punktów, dołożyła 7 zbiórek i 3 przechwyty. Ten mecz miał dla niej dodatkowe znaczenie: przekroczyła wówczas granicę 1000 punktów zdobytych w barwach Greyhounds. Łącznie zdobyła 1089 punktów w UIndy, a w całej karierze w NCAA – 1317. Jako jedna z zaledwie trzech zawodniczek została jednogłośnie wybrana do First Team All-GLVC. Do Europy nie wkraczała już jako zmienniczka z wyższej dywizji NCAA, lecz jako ukształtowana, bezwzględna w obronie i ataku liderka.
Początki na europejskim szlaku
Po zakończeniu studiów przyszedł czas na zawodową koszykówkę i pierwszy wyjazd za ocean. Martha Burse w 2019 roku trafiła do Portugalii, gdzie najpierw przez dwa lata występowała w ekstraklasowym CP Natação. W swoim pierwszym sezonie notowała średnio 18,3 pkt, 6,7 zbiórki, 2,0 asysty i 3,6 przechwytu na mecz. W kolejnym roku jej średnia punktowa wzrosła do 19,7 „oczek”. W sezonie 2021/22 zmieniła barwy klubowe i jako koszykarka ADVagos mogła się pochwalić 50% skuteczności z gry (172 celne rzuty).
Prawdziwa eksplozja strzelecka nastąpiła jednak w Luksemburgu w barwach Sparty Bertrange. Wystarczy przyjrzeć się jej statystykom z dwóch lat z tamtego okresu
2022/23: 22 mecze | średnio 24,8 pkt | 9,1 zbiórki | 3,6 asysty | 3,8 przechwytu
2023/24: 22 mecze | średnio 21,6 pkt | 7,1 zbiórki | 3,9 asysty | 2,8 przechwytu
Co ważne, jej wpływ na grę nie ograniczał się do roli egzekutorki. Burse potrafiła przejąć kontrolę nad spotkaniem również w walce na tablicach i w obronie. Liczba przechwytów pokazuje, że skutecznie wywierała presję na rywalkach, a odzyskane piłki potrafiła zamieniać na punkty z kontrataku.

Martha Burse w Luksemburgu pokazała swój potencjał w ofensywie
| fot. BBC Sparta Bartreng
To także w barwach Sparty zaliczyła jeden z najbardziej efektownych indywidualnie występów w swojej karierze. Na początku sezonu 2022/23 Burse zdobyła 27 punktów, 11 zbiórek, 10 przechwytów i 6 asyst, notując triple-double, po którym została wybrana zawodniczką tygodnia w lidze luksemburskiej.
To w Luksemburgu amerykańska rozgrywająca zaczęła budować reputację zawodniczki, która może być liderką zespołu po obu stronach parkietu. I właśnie wtedy pojawiła się szansa na transfer do niemieckiej ekstraklasy (Damen-Basketball-Bundesliga; DBBL).
Niemiecki nokaut: MVP DBBL i Puchar Niemiec
Przejście do Saarlouis Royals w 2024 roku okazało się dla Marthy Burse momentem przełomowym. W sezonie 2024/25 pochodząca z Illinois koszykarka nie tylko utrzymała poziom z poprzednich lat, ale weszła do grona najważniejszych zawodniczek całej niemieckiej ekstraklasy. W 23 meczach DBBL zdobywała średnio 21,3 pkt/mecz, trafiając 51% rzutów z gry . Za każdym razem kończyła spotkanie z dwucyfrową zdobyczą punktową, a dwunastokrotnie przekraczała granicę 20 „oczek”. Do tego dokładała 4,8 zbiórki; 4,6 asysty i 2,8 przechwytu na mecz.
I właśnie te liczby najlepiej pokazują, dlaczego w niemieckiej lidze zaczęto patrzeć na nią inaczej niż na kolejną zagraniczną zawodniczkę.
Martha Burse została wybrana MVP sezonu 2024/2025 Toyota DBBL. Co ważne, nie była to nagroda przyznana wyłącznie na podstawie statystyk. W głosowaniu brali udział trenerzy, asystenci trenerów, kapitanki zespołów oraz przedstawiciele wszystkich klubów ligi. W głosowaniu na MVP Burse otrzymała aż 87 głosów, zdecydowanie wyprzedzając drugą zawodniczkę – Alexandrę Wilke, która otrzymała aż o 50 mniej (37 wskazań).
Lokalne media („Wochenspiegel”) podkreślały przy tym, że Martha była „absolutną liderką”, a jej sezon określano jako wybitny.
Ale jeszcze zanim odebrała statuetkę za cały sezon, Burse poprowadziła Saarlouis do sukcesu, na który klub czekał 15 lat.
W marcu 2025 r. jej zespół wywalczył Puchar Niemiec, a ona do sukcesu drużynowego dołożyła indywidualne wyróżnienie – w turnieju TOP4 została wybrana MVP. W półfinale przeciwko ALBA Berlin odrobiła z zespołem aż 17 punktów straty po pierwszej połowie, a Burse była jedną z głównych bohaterek tego powrotu – zdobyła 23 punkty, miała 6 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty.
Dzień później Saarlouis pokonało w finale Rutronik Stars Keltern 97:73, a Burse otarła się o triple-double – 20 punktów, 9 zbiórek i 10 asyst (zabrakło zaledwie jednej zbiórki). Dzięki temu jej zespół – a w nim świetnie znana kibicom Polonii z zeszłego sezonu Erika Davenport – mógł wznieść triumfalnie trofeum za wygranie Pucharu Niemiec. Ona sama otrzymała pamiątkową statuetkę, jako MVP turnieju finałowego.

Martha Burse w sezonie 2024/25 zdobyła m.in. Puchar Niemiec
i tytuł MVP turnieju TOP 4 | fot. DBBL
Na tym jednak nie koniec. Royals dotarły również do finału mistrzostw Niemiec, gdzie po trzech meczach uległy Keltern. Saarlouis zakończyło więc sezon z tytułem wicemistrza kraju i Pucharem Niemiec, co było najlepszym wynikiem klubu od wielu lat.
W pierwszym swoim sezonie w Niemczech Martha Burse miała również spotkanie, które świetnie pokazuje jej potencjał strzelecki. Przeciwko Eisvögel USC Freiburg zdobyła 35 punktów, 9 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty – był to jej najlepszy występ ligowy w DBBL.
Niemieckie media i portale ligowe szybko przestały pisać o niej jako o „zwykłej punktującej”, określając ją mianem „Spielmacherin” (reżyserka gry) oraz „Top-Spielerin der Liga” (czołowa zawodniczka ligi).
Występy w EuroCup i kolejne triple-double na wyciągnięcie ręki
Po sezonie zakończonym tytułem MVP Martha Burse pozostała w Saarlouis. W kolejnej kampanii nie musiała już niczego udowadniać. W rozgrywkach 2025/26 jej statystyki były nieco niższe punktowo, ale nadal pozostawała jedną z najważniejszych zawodniczek zespołu.
W DBBL w cyklu 2025/26 notowała średnio:
16,4 pkt | 4,2 zbiórki | 4,0 asysty | 2,9 przechwytu | 34 minuty na mecz
Skuteczność:
51% z gry | 60% za 2 pkt | 32% za 3 pkt | 81% za 1 pkt
Jesienią dostała również okazję do sprawdzenia się na arenie międzynarodowej w EuroCup Women. W sześciu spotkaniach europejskich rozgrywek grała średnio prawie 30 minut w meczu i notowała: 11,3 pkt; 3,5 zbiórki oraz 4,8 asysty i 2,5 przechwytu na mecz (EuroCup).
I właśnie w rozgrywkach EuroCup wydarzył się kolejny występ, który dobrze pokazuje jej wszechstronność. W spotkaniu w październiku 2025 roku z Crveną Zvezdą w Belgradzie Burse zdobyła 8 punktów, zebrała 10 piłek i rozdała 8 asyst. Triple-double było więc znowu o krok.
W sezonie zasadniczym Saarlouis zakończyło rozgrywki na drugim miejscu z bilansem 16 zwycięstw i 6 przegranych, jednak w play-off nie zdołało awansować do strefy medalowej, odpadając już w ćwierćfinale z BC Marburg.
Pomimo nieco słabszych statystyk indywidualnych i wyniku drużyny, Martha Burse pozostała centralną postacią zespołu. Po raz pierwszy mogła także regularnie sprawdzać swoje umiejętności przeciwko rywalkom z różnych europejskich lig.
Epizod w Libanie
W jej koszykarskiej historii jest jeszcze jeden bardzo ciekawy, mniej oczywisty rozdział.
W przerwie między sezonami w DBBL Burse pojawiła się również w Libanie, w barwach Homentmen Antelias. W sezonie 2024/25 Burse doprowadziła zespół do bilansu 16–1 i finału ligi, zgarniając nominacje do First Team WLBL, All-Imports Team oraz All-Defensive Team, dzięki średnim indywidualnym przekraczającym 20 punktów i 5 asyst.
To ważny element jej historii, bo pokazuje coś więcej niż tylko kolejną pozycję w CV. Burse potrafiła wejść do nowego środowiska, szybko przejąć odpowiedzialność za zespół i zostać jego pierwszoplanową zawodniczką.
Latem 2026 także grała – nie tylko dla siebie
Ciekawy akcent przyniósł także letni rozbrat z europejskimi halami. Latem 2026 r. Martha Burse wróciła do Stanów Zjednoczonych i wystąpiła w She Got Game League w Little Rock. W tych półprofesjonalnych rozgrywkach rywalizacja łączy się z misją społeczną: organizacja wspiera młode koszykarki stypendiami i tworzy dla nich nowe możliwości rozwoju.

Martha Burse (trzecia z prawej) latem 2026 była wciąż w grze
– w barwach Hoop Nation | Grafika: She got the game (Instagram)
To środowisko idealnie współgra z historią samej Burse, która swój status budowała na kolejnych etapach kariery, nie zawsze idąc najprostszą drogą. W Little Rock Amerykanka znów dała o sobie znać jako liderka z prawdziwego zdarzenia – jej zespół Hoop Nation obronił mistrzostwo, a ona sama odebrała nagrodę dla MVP finałów.
Amerykańska sztafeta na Konwiktorskie – Burse z #15
Martha Burse otwiera nowy rozdział, ale jednocześnie wpisuje się w dłuższą tradycję – będzie piętnastą koszykarką ze Stanów Zjednoczonych w historii Polonii Warszawa.
Ta historia zaczęła się w 1998 roku od Stacie Terry (prywatnie narzeczonej gwiazdy Pekaesu Pruszków, Mike'a Jonesa), a rok później na Konwiktorskiej grała już Kimberley Williams – pierwsza Polonistka z epizodem w WNBA. Nowożytna era po powrocie do ekstraklasy w 2021 roku to już regularny dopływ amerykańskiego talentu (m.in. Loryn Goodwin, Andreona Keys, Zada Williams, Sierra Moore czy Chellia Williams).
Co ciekawe, Martha odbiera pałeczkę bezpośrednio od swojej koleżanki z Saarlouis. Czternastą Amerykanką w Policy była bowiem Erika Davenport – ta sama, z którą Burse sięgała w marcu 2025 roku po Puchar Niemiec.
Nowe wyzwania w Polonii
Do Warszawy przyjeżdża zawodniczka ukształtowana, potrafiąca wymusić błąd w obronie, wykreować pozycję koleżance i zamknąć mecz indywidualnym rzutem.
Jelena Škerović – trenerka koszykarek Polonii Warszawa – ma konkretne oczekiwania wobec Marthy Burse:
– Martha to nastawiona na zdobywanie punktów rozgrywająca, która potrafi kontrolować przebieg meczu i angażować resztę zespołu. Dwa lata temu była MVP ligi niemieckiej – jej doświadczenie z tamtych rozgrywek, zdobyta nagroda oraz gra w EuroCup bardzo nam pomogą. Liczę na to, że stanie się liderką drużyny z prawdziwego zdarzenia. Wiem, że ma do tego predyspozycje: potrafi wyczuć moment, kiedy wziąć rzut na siebie, a kiedy obsłużyć koleżankę asystą.
Sama zawodniczka podkreśla, że decyzja o wyborze Polonii była dla niej czymś więcej niż tylko sportowym transferem:
– Wybrałam Polskę, ponieważ poczułam, że to dla mnie świetna szansa – zarówno pod kątem koszykarskim, jak i osobistym. Bardzo cieszę się na możliwość poznania nowego kraju i kultury, rozwijając przy tym swoją karierę.
Martha Burse nie ukrywa też, że ma swoje nadzieje dotyczące nowego rozdziału w Polonii:
– Moje oczekiwania to udany sezon w wykonaniu całego zespołu, rywalizacja na wysokim poziomie i zbudowanie silnej chemii w drużynie. Chcę, abyśmy z meczu na mecz robiły postępy i ostatecznie osiągnęły cele, które sobie wyznaczymy. Nie mogę się doczekać przyjazdu, ciężkiej pracy na treningach i robienia wszystkiego, co w mojej mocy, by pomagać zespołowi w wygrywaniu.
Gra w Czarnych Koszulach ma być dla koszykarki z USA nie tylko nowym wyzwaniem, ale przede wszystkim ważnym etapem w boiskowej ewolucji:
– Moimi największymi osobistymi celami są dalszy rozwój, wypracowanie większej regularności i stanie się jeszcze lepszą zawodniczką. Chcę też rzucić sobie wyzwanie w nowym otoczeniu oraz uczyć się od koleżanek z boiska i sztabu trenerskiego. Co najważniejsze — zależy mi, aby mój indywidualny postęp przekładał się na sukcesy drużyny – tłumaczy Burse.
Przenosiny do nowego kraju i ligi to zawsze duże wyzwanie, jednak nowa zawodniczka Czarnych Koszul nie kryje entuzjazmu na myśl o zamieszkaniu w Warszawie i rozpoczęciu przygotowań do sezonu:
– Najbardziej podekscytowana jestem możliwością poznania Warszawy i zadomowienia się w nowym miejscu. Czekam na spotkanie z zespołem, trenerami i kibicami oraz – oczywiście – na wyjście na parkiet i rozpoczęcie sezonu. Bardzo chcę też zwiedzić miasto i bliżej poznać polską kulturę – zapowiada.
A jaka jest nasza nowa koszykarka w życiu prywatnym, gdy schodzi z parkietu?
– Poza koszykówką lubię spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi, słuchać muzyki, grać w gry, odkrywać nowe miejsca i po prostu ładować baterie. Lubię też próbować nowych rzeczy, więc nie mogę się doczekać doświadczeń w Warszawie, których nie miałabym okazji przeżyć w domu – mówi Martha.
Na koniec nie mogło zabraknąć kilku bezpośrednich i ciepłych słów skierowanych do kibiców Polonii Warszawa:
– Bardzo się cieszę na spotkanie z Wami wszystkimi i na to, że stanę się częścią tej społeczności. Nie mogę się doczekać gry przed Waszą publicznością, poznania Was i – mam nadzieję – dania Wam wielu powodów do dumy z naszego zespołu. Do zobaczenia w Warszawie, wracamy do pracy i widzimy się na meczach!
Doświadczenie z NCAA, tytuł MVP sezonu i Puchar Niemiec, mecze w EuroCup Women — Martha Burse zna koszykówkę na wysokim poziomie. Za jej rozwojem stoją mądre decyzje i dojrzałość do tego, by na każdym etapie brać na siebie coraz większą odpowiedzialność. Teraz czas na jej nowy rozdział w Polonii Warszawa. Martha, ogromnie cieszymy się, że jesteś z nami – witamy w Czarnych Koszulach!
Zdjęcia tytułowe - fot. DBBL
