Emocje do końca w Wilanowie – koszykarki Polonii po ponad 30 latach pokonują Wisłę Kraków

3 godziny temu | 01.01.2026, 17:29
Emocje do końca w Wilanowie – koszykarki Polonii po ponad 30 latach pokonują Wisłę Kraków

Dużych i przede wszystkim pozytywnych emocji na koniec roku dostarczyły kibicom w Centrum Sportu Wilanów koszykarki SKK Polonia Warszawa, pokonując 70:66 we własnej hali faworyzowaną Wisłę Kraków. Choć zespół gospodyń prowadził przez większą część spotkania Orlen Basket Ligi Kobiet (OBLK), mecz był bardzo zacięty, a szala zwycięstwa wahała się niemal do ostatniej minuty. Koszykarki Polonii były głośno dopingowane przez swoich fanów, a drużynę gości wspierała grupa kibiców z Krakowa, dzięki czemu atmosfera była gorąca także i na trybunach.

Wyrównany początek

Mecz rozpoczął się od celnego rzutu zespołu gości, ale chwilę później wyrównała Tereza Vitulová, która – jak można się było potem przekonać – rozegrała kolejny bardzo dobry mecz w barwach Polonii. Po dwóch minutach gry i celnej „trójce” Weroniki Wesołowskiej Czarne Koszule objęły po raz pierwszy prowadzenie (5:4). Następnie przez kilka minut szala wyniku kilkukrotnie przechylała się to w jedną, to w drugą stronę, aż do siódmej minuty kwarty, kiedy po celnym rzucie Marty Masłowskiej gospodynie objęły prowadzenie 12:11, którego nie oddały już prawie do końca spotkania.

Debiut wzmocnienia zza oceanu

W szóstej minucie gry w drużynie Polonii zadebiutowała 28-letnia amerykańska środkowa Erika Davenport, która w skali całego meczu zdobyła 4 punkty, ale była ważnym wzmocnieniem siły podkoszowej Czarnych Koszul (zanotowała 9 zbiórek). Mając na uwadze, że dopiero dwa dni wcześniej przyleciała do Polski, jej debiut należy uznać za udany.

Erika Davenport (#20) zadebiutowała w meczu z Wisłą w barwach Polonii Warszawa i w rozgrywkach OBLK; fot. Krawczyk.photo

Szkoda tylko, że w końcówce spotkania doznała skręcenia stawu skokowego. W chwili pisania relacji nie mieliśmy jeszcze informacji, jak groźny może być ten uraz i kiedy Erika będzie mogła powrócić do gry. Trzymamy kciuki za krótką rekonwalescencję naszej nowej zawodniczki! Zdrowia i wytrwałości życzymy także Bożenie Puter, której kontuzja ręki wiąże się z dłuższą przerwą w grze.

Przewaga Polonii do przerwy

W pierwszej kwarcie Polonistki zaczęły też trafiać zza łuku – to m.in. dwie „trójki” Masłowskiej pozwoliły naszej drużynie przejąć inicjatywę. Choć Wisła pozostawała w kontakcie w tej odsłonie, głównie dzięki punktom Ja'leah Williams i Taylor Williams, to końcówka należała do Polonii, która po celnych rzutach Chelli Watson i dobrej grze w obronie zakończyła pierwszą kwartę prowadzeniem 19:13.

Drugie 10 minut meczu Polonia rozpoczęła solidnie, utrzymując kilkupunktową przewagę. Po raz trzeci w ekstraklasie, a pierwszy raz przed własną publicznością, wystąpiła Wiktoria Wiklak. Licząca 20 lat i mająca polonijne korzenie środkowa rozpoczęła tę kwartę od bloku w obronie i skutecznej akcji 2-punktowej – były to jej pierwsze tego typu osiągnięcia na najwyższym szczeblu rozgrywek.

Wiktoria Wiklak zanotowała debiutanckie punkty (4) i blok (1)
 w ekstraklasie; fot. Krawczyk.photo

Po trafieniu za 3 pkt Klaudii Sosnowskiej prowadzenie Polonii wynosiło 5 oczek (24:19), jednak Wisła stopniowo odrabiała straty. Udany początek kwarty zanotowała Sara Vujačić (celna „trójka” i akcja 2+1), ważne punkty zdobyła też Agata Gilmajster (trafienie z dystansu oraz skuteczne 2 rzuty wolne)

W końcówce pierwszej połowy Polonia znów przyspieszyła – po punktach Davenport spod kosza, skutecznej grze Masłowskiej oraz 2 celnych próbach Sosnowskiej z linii rzutów wolnych przewaga przed przerwą wzrosła do dziewięciu punktów (39:30).

Obraz pierwszej połowy meczu w liczbach

Gra naszego zespołu była dużo lepsza niż w pierwszym spotkaniu tych drużyn w Krakowie, wygranym przez Wisłę 78:62. Pewną odmianą w porównaniu do wcześniejszych meczów sezonu była wyraźna przewaga Polonii pod tablicami (28:15 w zbiórkach). Bardzo dobra była też skuteczność w rzutach za 3 punkty (celnych 5/9 prób, wobec 2/7 prób w przypadku gości). Rzuty naszych koszykarek aż 4 razy zostały zablokowane. Ponadto – niejako tradycyjnie – Czarne Koszule miały sporo strat, bo aż 10 przed przerwą, z czego część była trudna do wytłumaczenia czymkolwiek innym niż brak koncentracji.

W drużynie Polonii przed przerwą najskuteczniejsze były Marta Masłowska (12 pkt), Chellia Watson (7) i Tereza Vitulová (6). Warto podkreślić, że na parkiecie w pierwszych 20 minutach pojawiła się cała zgłoszona do spotkania dziesiątka zawodniczek Czarnych Koszul, ale zawodniczki wchodzące z ławki dołożyły do dorobku zespołu tylko 4 pkt (po 2 oczka Davenport i Wiklak). W drużynie gości do przerwy 9 punktów zdobyła Taylor Williams, a po 6 pkt rzuciły Sara Vujačić i Ja’leah Williams.

Huśtawka nastrojów po przerwie

Druga połowa rozpoczęła się od trafienia za 2 pkt Davenport, a niedługo potem – w 24. minucie meczu, po punktach zdobytych przez Masłowską i Wesołowską, przewaga Czarnych Koszul wzrosła do 13 punktów (45:32). Jak się potem okazało, było to najwyższe prowadzenie w tym spotkaniu. Od tego momentu, przez kolejne cztery minuty gry dominowały Wiślaczki, wygrywając ten fragment spotkania 15:3 i zmniejszając przewagę Polonii do zaledwie jednego punktu (48:47). Na szczęście dla Polonii w tym momencie bardzo ważne punkty zdobyła Wiklak, chwilę później celną „trójkę” dorzuciła Tereza Vitulová, potem z półdystansu trafiła Watson i przewaga gospodyń zrobiła się znów pokaźniejsza (55:47). Ostatecznie po trafieniu zza łuku Gilmajster przed ostatnią kwartą spotkania różnica wynosiła pięć punktów na korzyść Polonii (55:50).

Rollercoaster w czwartej kwarcie

Końcowe dziesięć minut rozpoczęło się od dobitki Klaudii Sosnowskiej po zbiórce w ataku (57:50), ale potem znów lepiej grała drużyna z Krakowa. Na cztery minuty przed końcem spotkania, po serii 6 punktów Taylor Williams, Wisła wyszła na pierwsze od bardzo długiego czasu prowadzenie (63:62). Można się było obawiać, że rozpędzony zespół Białej Gwiazdy nie wypuści już tej przewagi z rąk.

Tym bardziej, że za piąte przewinienie osobiste parkiet musiała opuścić Erika Davenport, która – jak już wcześniej wspomnieliśmy – była bardzo ważnym elementem obrony i walki na tablicy, notując w sumie 9 zbiórek. W tej samej akcji, w której sędziowie odgwizdali jej przewinienie, zawodniczka z USA odniosła kontuzję, o której już pisaliśmy.

Odpowiedź Polonii była jednak natychmiastowa – w kolejnej akcji Chellia Watson trafiła celnie zza linii 6,75 m, ponownie dając prowadzenie Czarnym Koszulom (65:63).

Nerwowa końcówka i decydujący zryw Polonii

Od tego momentu mecz nabrał dużej intensywności. Wisła próbowała odpowiadać grą podkoszową (jeden punkt po faulu gospodyń), jednak Polonia bardzo dobrze funkcjonowała w obronie i konsekwentnie walczyła o zbiórki. Po faulu rywalek punkt z linii rzutów wolnych dołożyła Weronika Wesołowska, a chwilę później kluczowe okazały się zbiórki ofensywne Sosnowskiej i Vitulovej, zakończone skuteczną dobitką Czeszki (68:64).

Tereza Vitulová zanotowała kolejny udany występ i przypieczętowała wygraną Polonii w meczu z Wisłą; fot. Krawczyk.photo

Na niespełna minutę przed końcem Vitulová po raz kolejny wpisała się na listę strzelczyń, trafiając z wyskoku za 2 punkty i podwyższając prowadzenie Polonii do 70:64. Wisła nie złożyła jednak broni i po przechwycie Sary Vujačić zdobyła łatwe punkty spod kosza, zmniejszając straty do czterech oczek (70:66). Końcówka obfitowała w straty po obu stronach i faule, ale zawodniczki Polonii skuteczniej zapanowały nad nerwami. Przechwyt Watson, ważna zbiórka Sosnowskiej po niecelnym lay-upie Taylor Williams oraz umiejętne zarządzanie grą w ścisłej końcówce pozwoliły im na odniesienie cennego zwycięstwa nad Wisłą Kraków.

Statystyki pod lupą

W skali całego spotkania Czarne Koszule zanotowały wyraźne prowadzenie pod tablicami (49:39 w zbiórkach), ale miały zdecydowanie więcej strat (aż 19 wobec 11 zespołu Białej Gwiazdy), były także znacznie częściej blokowane (w tym elemencie drużyna, której sekcję męską zwano w przeszłości Wawelskimi Smokami, wygrała aż 5:1). W zespole gości za sprawą doble-double wyróżniła się Taylor Williams – 21 punktów i 11 zbiórek. Cenne wsparcie zapewniły także Sara Vujačić (15 pkt) oraz Ja’leah Williams (6 pkt i 7 asyst), a Agata Gilmajster dołożyła 11 punktów, trafiając ważne rzuty z dystansu (3/7 za 3 pkt).

W Polonii na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim równa gra Terezy Vitulovej – 18 pkt, w tym dwie „trójki”, 11 zbiórek, 4 asysty, łączna ocena eval 27 – jej rekord indywidualny w OBLK. Kolejny dobry występ zaliczyła także Marta Masłowska (17 punktów, z tego 3 celne rzuty z dystansu). Chellia Watson zdobyła 12 pkt, ale tym razem jej indywidualne akcje zbyt często kończyły się niecelnymi rzutami (tylko 5 celnych rzutów z gry na 23 próby). Grą Polonii poprzez liczne fragmenty dobrze zarządzała Weronika Wesołowska (8 pkt, 6 asyst i 3 zbiórki).

Przerwana passa Wisły

Wygrana w Wilanowie to pierwsze ligowe zwycięstwo Polonii Warszawa nad Wisłą Kraków od stycznia 1994 roku – czyli po blisko 32 latach!

Ostatni raz Polonistki wygrały 22 stycznia 1994 r. w hali przy ul. Konwiktorskiej 6, triumfując 72:64. Najwięcej punktów dla naszej drużyny zdobyły wtedy Krystyna Szymańska-Lara (25) i Katarzyna Dulnik (16).

Po tym meczu, aż do rozwiązania sekcji w 2000 roku, oba zespoły spotykały się jeszcze 11 razy – wszystkie starcia kończyły się zwycięstwem Wisły. Podobnie było w pierwszym meczu tego sezonu, rozegranym w Krakowie.

Dzięki zwycięstwu w Wilanowie koszykarki Polonii Warszawa przerwały długą passę niepowodzeń przeciwko Białej Gwieździe.

Kibice Polonii mogli opuszczać halę w Wilanowie zadowoleni. Końcówka roku okazała się bardzo udana – Czarne Koszule wygrały trzy z czterech ostatnich spotkań, w tym dwa mecze z rzędu. Pozwala to z umiarkowanym optymizmem oczekiwać kolejnych starć w OBLK, które odbędą się już w 2026 roku. Pierwsze z nich zaplanowano na 2 stycznia na godz. 18:00 w Sosnowcu. Pozostaje mieć nadzieję, że na drodze do dalszych dobrych wyników nie staną kontuzje, które w ostatnim czasie dotykają naszą drużynę.


Tereza Vitulová, koszykarka SKK Polonia Warszawa:

„Ważne dla nas było to, by dobrze zacząć ten mecz – nie tak jak w Jeleniej Górze. Kluczowy był fakt, że zagrałyśmy zespołowo – zwłaszcza w defensywie i poparłyśmy to dobrymi momentami w ataku. Zdarzyły się nam przestoje, ale byłyśmy kolektywem, a w końcówce to my zdobyłyśmy decydujące punkty.

Atmosfera w szatni jest naprawdę dobra, zwłaszcza że początek sezonu był dla nas trudny. Teraz krok po kroku realizujemy nasz plan i chcemy awansować do play-off. Dziękuję też kibicom, którzy licznie przyszli na ten mecz i głośno nas dopingowali!”


30 grudnia 2025, Centrum Sportu Wilanów

SKK Polonia Warszawa – Wisła Kraków 70:66 (19:13, 20:17, 16:20, 15:16)

Punkty dla Polonii: Tereza Vitulová 18 (2x3 pkt, 11 zbiórek, 4 asysty), Marta Masłowska 17 (3x3 pkt), Chellia Watson 12 (2x3 pkt, 4 asysty), Weronika Wesołowska 8 (1x3 pkt, 6 asyst), Klaudia Sosnowska 7 (1x3 pkt, 8 zbiórek), Erika Davenport 4 (9 zbiórek), Wiktoria Wiklak 4, Maja Kusiak 0, Alicja Rogozińska 0, Wiktoria Barańska 0.

Punkty dla Wisły: Taylor Williams 21 (11 punktów), Sara Vujačić 15 (2x3 pkt), Agata Gilmajster 11 (3x3 pkt), Ja’leah Williams 6 (7 asyst), Martyna Stasiuk 6 (1x3 pkt), Julia Niemojewska 4, Martyna Jasiulewicz 2 (6 zbiórek, 4 asysty), Maja Cykowska 1.

Zdjęcie tytułowe – fot. Krawczyk.photo


Polonia Warszawa: 100 lat pasji do koszykówki kobiet i mężczyzn 


Oficjalni Partnerzy 100-lecia Koszykówki Kobiet Polonii Warszawa

https://dfdu1vke3eg77.cloudfront.net/spaces/244/img/uploads/7b35534485c6dac23ef827b92a01abd9.webp

Głównym Partnerem Klubu SKK Polonia Warszawa podczas krajowych i europejskich rozgrywek jest m. st. Warszawa, które wspierając od lat koszykówkę kobiet i inne dyscypliny sportowe, przyczynia się do promocji aktywności ruchowej społeczeństwa


Udostępnij
 

Sponsorzy i Partnerzy

GŁÓWNY PARTNER
SPONSORZY / PARTNERZY GENERALNI
SPONSORZY / PARTNERZY SEKCJI
MŁODZIEŻOWA AKADEMIA KOSZYKÓWKI KOBIET POLONII WARSZAWA
PARTNER TRENINGOWY KOSZYKÓWKI POLONII WARSZAWA
PARTNER MEDYCZNY
PARTNERZY WSPIERAJĄCY
PATRONI KOSZYKÓWKI POLONII WARSZAWA
SPONSORZY / PARTNERZY ROZGRYWEK
23841768