Amerykański duet poprowadził Polonię do inauguracyjnej wygranej w Toruniu!

4 miesiące temu | 09.10.2023, 22:52
Amerykański duet poprowadził Polonię do inauguracyjnej wygranej w Toruniu!

SKK Polonia Warszawa zwyciężyła na wyjeździe (80:78) z Energą Krajowa Grupa Spożywcza Toruń w meczu inaugurującym sezon Orlen Basket Ligi Kobiet (OBLK). Spotkanie było niesamowicie ekscytujące i wyrównane praktycznie do ostatnich sekund. Czarne Koszule do zwycięstwa poprowadził amerykański duet: Zada Williams oraz Kayla Wells, które razem zdobyły aż 53 punkty!

Przed startem rozgrywek zespół z Torunia dokonał kilku roszad i wzmocnień. Szeregi „Katarzynek” uzupełniły m.in. mające silne koszykarskie dossier zawodniczki z zagranicy: La Mama Kapinga-Maweja, Keishana Washington i Asia Strong. Dodatkowo za zespołem gospodarzy mogło przemawiać ostatnie zwycięstwo z naszą drużyną (78:74) podczas rozgrywanego pod koniec ubiegłego miesiąca IX Memoriału prof. Stanisława Łęgowskiego. Eksperci pytani o faworyta w tym meczu także skłaniali się w stronę torunianek. Na końcu jednak wszystko zweryfikował parkiet, a tam koszykarki Polonii Warszawa pokazały umiejętności, charakter i opanowanie w kluczowych momentach meczu.

Złe dobrego początki

Początek meczu nie wypadł najlepiej w wykonaniu naszej drużyny, która wykazywała się nerwowością podczas prób rzutów do kosza. W pewnym momencie torunianki prowadziły już 6 punktami (6:0 po nieco ponad dwóch minutach gry). Wtedy sygnał do ataku dała Anna Pawłowska, która zdobyła pierwsze punkty dla naszej drużyny, trafiając oba rzuty wolne. Przewaga gospodyń zaczęła topnieć, coraz pewniej czuły się dwie Amerykanki w czarnych trykotach: Kayla Wells i Zada Williams W 6. minucie nareszcie dogoniliśmy rywalki, doprowadzając do remisu za sprawą trafienia Williams za 2 pkt (12:12). Po kolejnych 60 sekundach skuteczna akcja 2+1 w wykonaniu Pawłowskiej dała nam pierwsze prowadzenie w meczu (15:14), za chwilę zwiększone przez tę samą zawodniczkę do 3 oczek (17:14). Dobra gra torunianek w końcówce tej części meczu, zwieńczona trafieniem Asi Strong za 3 punkty w ostatnich sekundach, przyniosła Katarzynkom 4-punktowe prowadzenie po pierwszej odsłonie.

Kluczowa druga kwarta

W drugiej kwarcie podrażniony zespół Polonii wziął się do odrabiania strat, ale po obu stronach brakowało skuteczności. Szybko trzy faule zanotowała Asia Strong, co nieco zawęziło pole manewru trenerowi Elmedinowi Omaniciowi, gdyż do tej pory była to wyróżniająca się zawodniczka w zespole gospodarzy. Z kolei w naszej drużynie najpierw za 3 punkty trafiła Marta Masłowska, a następnie ważne punkty zdobyły także Wells i Pawłowska. Swoje konto punktowe otworzyła także w tej odsłonie Weronika Preihs, która rozpoczęła mecz w pierwszej piątce, ale musiała usiąść na ławce ze względu na dwa popełnione przewinienia. Ostatecznie koszykarki Polonii zwyciężyły w tej kwarcie 18:12, a najskuteczniejsza była Wells, zdobywczyni 8 punktów. Przewaga Czarnych Koszul sięgała w tej kwarcie nawet 6 punktów, ale rozwinąć skrzydeł nie pozwoliła im… warszawianka, Angelika Stankiewicz. Popularna „Siwa” umiejętnie wymuszała faule i zdobyła aż 7 pkt z rzutów wolnych w tej części meczu. Nasza drużyna schodziła na przerwę, prowadząc nieznacznie 35:33.

Przetrwać pogoń

W drugiej połowie meczu sprawy w swoje ręce wzięła Zada Williams, która całkowicie zdominowała strefę podkoszową. Nasz zespól zawdzięcza jej aż 14 pkt w trzeciej kwarcie. Dobrze wyglądaliśmy również w obronie. Przejęcia piłki połączone z szybkimi kontratakami dawały nam wymierne rezultaty w postaci fauli po stronie gospodyń oraz rzutów wolnych. Umiejętna, poukładana gra pozwoliła nam nie tylko zachować, ale nawet zwiększyć prowadzenie na koniec tej części gry (61:54). Dobre zmiany i wysoka intensywność gry były zdecydowanie naszymi atutami.

Kawał odpowiedzialnej koszykówki w końcówce

Ostatnia kwarta zapowiadała się niezwykle interesująco. Naszym koszykarkom udało się co prawda zbudować 7-punktowe prowadzenie, ale na zdeterminowany zespół z Torunia zawsze trzeba uważać. Gospodynie wiedziały, że jest to ich ostatnie 10 minut na odwrócenie losów tego spotkania i od początku odważnie ruszyły do ataku. Pod naporem nasza drużyna zaczęła ustępować, a przewaga topnieć. W grę Polonistek na początku kwarty wkradła się nerwowość, mnożyły się straty i nieskuteczne rzuty.

Szczególnie mocno serca kibicom Czarnych Koszul mogły zabić, gdy na niespełna dwie minuty przed końcem meczu po akcji 3+1 autorstwa Angeliki Stankiewicz na prowadzenie 73:71 wyszły gospodynie. Wtedy jednak swój kunszt pokazała Kayla Wells, która w niecałe 90 sekund zdobyła 7 punktów i to dzięki piorunującej końcówce meczu udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Warto odnotować, że nasza amerykańska skrzydłowa zagrała w tym meczu pełne 40 minut.

Osiągnięcia indywidualne

Doskonały występ zaliczyła amerykańska środkowa Polonii Zada Williams, która za sprawą m.in. 24 pkt, 18 zbiórek i 3 przechwytów uzyskała wskaźnik eval 36. Bardzo blisko double-double była Anna Pawłowska dzięki 14 pkt i 9 asystom. Najskuteczniejsza jednak w zespole Polonii była Kayla Wells, autorka 29 pkt dla Czarnych Koszul (w tym 10/13 za 2 pkt).

Anna Pawłowska (SKK Polonia Warszawa, z piłką)
w starciu z Keishaną Washington; fot. Krawczyk.photo

W zespole gospodyń najlepiej dysponowana była La Mama Kapinga Maweja: 21 pkt, 10 zbiórek i 7/7 z linii rzutów wolnych. Dobry występ zaliczyła także Angelika Stankiewicz: 21 pkt i 6 asyst. To właśnie ona tuż przed końcową syreną oddała celny rzut zza łuku, zmniejszając przewagę Polonii do dwóch punktów.

Rzut oka na statystyki zespołowe

Polonia w meczu w Toruniu wypracowała sobie  przewagę w kilku elementach gry. Na uwagę zasługuje bardzo dobra skuteczność za 2 pkt: aż 62% wobec 45% torunianek. Zdecydowanie do poprawy są za to rzuty za 3 pkt – tylko 2 z 18 prób Polonii zza łuku było celnych, wobec 7 na 20 w przypadku rywalek. Cieszy wygrana „deska” – 38 do 32 w zbiorkach łącznie dla naszego zespołu i 28:23 na bronionej tablicy. Warto jednak zaważyć, że ten element poprawił się wyraźnie w drugich 20 minutach, wygranych 19:11 w zbiórkach przez nasz zespół (przed przerwą 19:21). Polonistki także umiejętnie dzieliły się piłką, dominując w asystach 21:16. Niewątpliwie martwi sporo strat Czarnych Koszul (15 do 18 na korzyść gospodyń) i jest to coś, nad czym trener Jérôme Fournier zapewne popracuje z naszymi zawodniczkami. Kolejny element do wzmocnienia to rzuty wolne: 8 zmarnowanych na 36 prób. Na szczęście w wojnie nerwów w końcówce naszych koszykarek nie zawiodła ręka przy wykonywaniu tego elementu: Kalya Wells i Anna Pawłowska pewnie trafiały, a w ostatniej kwarcie skuteczność Polonii w tym elemencie wyniosła 9/9. Co ciekawe, w pierwszej połowie to torunianki miały więcej rzutów wolnych (16:13), za to w drugiej zaznaczyła się przygniatająca przewaga Polonii (23:6 na niekorzyść Katarzynek). Na szczęście skuteczność naszych koszykarek za 1 pkt po przerwie (19/23, czyli 83%) była znacznie lepsza niż w pierwszych dwóch kwartach  (9/13, a zatem 69%).

Wsparcie kibiców i rodzin

Należy także wspomnieć, że w meczu z Katarzynkami nasz zespół wspierała spora i dobrze słyszalna grupka kibiców Polonii. Pojawiły się także rodziny naszych zawodniczek, zagrzewające drużynę z trybun. Wszystkich ich na pewno ucieszyły wygrana Czarnych Koszul i udany występ wiodących w tym meczu koszykarek. Warto jednak odnotować także pierwsze punkty Marty Masłowskiej i Julii Berezowskiej w barwach Polonii, powrót na ekstraklasowe parkiety Alicji Janczak po ponad rocznej przerwie spowodowanej kontuzją oraz debiut w ekstraklasie Nicoli Batury.

To był fantastyczny początek sezonu w wykonaniu drużyny Polonii Warszawa. Po meczu pełnym walki i emocji zapisaliśmy na swoim koncie pierwsze 2 punkty w nowym sezonie OBLK. W naszym składzie zabrakło mającej problemy zdrowotne Martyny Leszczyńskiej, która z pewnością byłaby wzmocnieniem dla naszego zespołu. Sztab szkoleniowy i zawodniczki Polonii sprawili sporą niespodziankę, wygrywając z trudnym i faworyzowanym rywalem, któremu także gratulujemy zaciętego i emocjonującego meczu! Teraz nasze koszykarki czeka jeszcze większe wyzwanie. W niedzielę 15.10.2023 r. o godz. 14:00 zmierzą się we własnej hali w arcytrudnym pojedynku z wicemistrzyniami Polski z KGHM BC Polkowice. Mecz odbędzie się w Centrum Sportu Wilanów, a bilety na to spotkanie można kupić online na platformie abilet.pl lub w dniu meczu, na godzinę przed jego rozpoczęciem. Do zobaczenia w Wilanowie!

08.10.2023:

Energa Krajowa Grupa Spożywcza Toruń – SKK Polonia Warszawa 78:80 (21:17, 12:18, 21:26, 24:19)

Energa Krajowa Grupa Spożywcza: Stankiewicz 21 (2x3pkt, 6 asyst), Kapinga Maweja 21 (10 zbiórek), Washington 16 (1x3pkt) , Strong 12 (2x3pkt), Krupa 8, Ossowska 0, Sobiech 0 (9 zbiorek), Urban 0. Conte i Trzymkowska nie grały

SKK Polonia: Wells 29 (10/13 za 2 pkt), Williams 24 (18 zbiórek i 3 przechwyty), Pawłowska 14 (1x3 pkt, 9 asyst), Preihs 7 (6 asyst), Masłowska 5 (1x3pkt , Berezowska 1, Batura 0, Janczak 0. Mistygacz i Węcłaś nie grały.

Fot. Krawczyk.photo


Głównym Partnerem Klubu SKK Polonia Warszawa podczas krajowych i europejskich rozgrywek jest m.st. Warszawa, które wspierając od lat koszykówkę kobiet i inne dyscypliny sportowe, przyczynia się do promocji aktywności ruchowej społeczeństwa


Udostępnij
 

Sponsorzy i Partnerzy

GŁÓWNY PARTNER
SPONSORZY / PARTNERZY GENERALNI
SPONSORZY / PARTNERZY SEKCJI
PATRONI KOSZYKÓWKI POLONII WARSZAWA
PARTNER MEDYCZNY // PARTNER TRENINGOWY
PARTNERZY WSPIERAJĄCY
SPONSORZY / PARTNERZY ROZGRYWEK